Radary zamiast autostrad

Nasze władze, przepraszam za wyrażenie, publiczne doszły najwyraźniej do wniosku, że z budową dróg jednak sobie nie poradzą. Ale za to znalazły alternatywę: zamiast tysięcy kilometrów autostrad będziemy mieć tysiące radarów, dzięki czemu nasze drogi i ulice staną się bezpieczniejsze – oczywiście według jakiegoś branżowego trustu.